Bałtycki bursztyn odżywia skórę, stosuj go szczególnie po automasażu wg technik jogi twarzy

Bursztyn jako złoto morza Bałtyckiego ma do zaoferowania wiele dobrego dla cery wymagającej, tak samo jak wiele dobrego oferuje nam joga twarzy. Krem na bazie bursztynu stosowany po automasażu twarzy, zdecydowanie lepiej odżywi suchą, wrażliwą i zwiotczałą skórę.

Stosowane w duecie sprawią, że skóra szybciej nabierze blasku, będzie jędrniejsza i odżywiona. Techniki automasażu zwiększą absorpcję aktywnych składników kosmetyku, które głębiej wnikną w skórę.

Bursztyn to naturalny antyoksydant, który przyspiesza odbudowę komórkową, poprawia jej metabolizm, rozświetla i regeneruje skórę, neutralizuje wolne rodniki, które odpowiadają za procesy starzenia się skóry. Ponadto stanowi naturalny filtr UV, który chroni przed działaniem promieni słonecznych, dodatkowo ma działanie delikatnie brązujące i poprawiające koloryt cery.

Najcenniejszym składnikiem zawartym w bursztynie jest kwas bursztynowy, który spełnia rolę antyutleniacza (spowalnia procesy starzenia). Doskonały jest również olej bursztynowy, który szybko nasącza skórę wnikając w głąb tkanki. Wprowadza tam przewagę anionów i udrażnia przepływ krwi w naczyniach włosowatych. Ma właściwości regeneracyjne, uelastyczniające, wygładzające skórę.

Kremy na bazie bursztynu, dzięki bardzo maleńkim rozmiarom drobiny bursztynu wnikają w głąb skóry. Dzięki temu przenikają przez warstwę rogową naskórka bezpośrednio oddziałując na warstwy żywe, gdzie przyspieszają odnowę skóry i aktywizują układ immunologiczny.

A jak samodzielnie wykonać krem na bazie bursztynu?

Wystarczy 30 gram bursztynu podgrzać z 30 ml dobrej jakości oleju kokosowego, aż do rozpuszczenia bursztynu. Uzyskamy macerat o konsystencji maści, który możemy mieszać w proporcji 1:1 z każdym innym olejkiem i stosować na noc na twarz. Przestrzegam jednak przed nieprzyjemnym zapachem topionej żywicy, proponuję proces topienia wykonać latem wietrząc mieszkanie. Sam macerat również przechodzi zapachem topionej żywicy, można go jednak “zamaskować” dodając kilka kropel olejku eterycznego.